Afirmacje pełne mocy

Temat afirmacji porodowych chodzi za mną już blisko miesiąc. Ach! Gdybym tylko wiedziała, że zamiast obmyślać najlepszy plan na zawinięcie do portu „poród” na nowych egzotycznych lądach, przyjdzie mi:

  • stoczyć wyczerpującą walkę z morskim grypopotworem, który zaatakował nasze, Mamy i Taty Lwa, łajby;
  • trafić na zdradzieckie prądy wysokiego ciśnienia, które niebezpiecznie znoszą mnie na mieliznę stanu przedrzucawkowego;
  • obserwować spanikowane załogi innych statków rzucające się w fale korono-paniki…

…to napisałabym ten tekst wcześniej.

Ale, ale! Jak powiadają mądrzy ludzie – nie ma tego złego…

W POSZUKIWANIU MIEJSCA MOCY

Kiedy fale niepowodzeń i frustracji zalewały dziób mojej łajby, wędrowałam po krainie swojej wyobraźni w poszukiwaniu obrazów miejsc mocy. Szukałam takiego, który będę mogła wykorzystać do stworzenia afirmacji porodowych. (Wymyśliłam sobie, że moje afirmacje porodowe będą składały się z obrazu, które napełnia mnie poczuciem mocy i spokoju oraz tekstu, który pomaga mi przezwyciężyć grube cielsko strachu*.) Miejsce mocy, miejsce mocy….Gdzie czułam się bezpieczna, spokojna i szczęśliwa? Na swojej rozklekotanej wielomiesięczną tułaczką łajbie na środku oceanu? Bynajmniej. Serce podpowiadało mi inny obraz. Oczami wyobraźni zobaczyłam gęsty, pełen soczystej zieleni las, przez który przebijały się miodowe promienie słońca. Las pachnący żywicą, ciężką od wilgoci ziemią i wysuszonymi przez słońce igłami sosny. Las z piaszczystymi ścieżkami, po których mogę niespiesznie spacerować boso i zacienionymi królestwami mchu, w które mogę zanurzyć dłonie. Las, w którym zadzierając wysoko głowę usłyszę śpiew ptaków, szmer płynącej wody, swój oddech i bijące żywe serce. Obraz takiego miejsca chciałam wykorzystać jako tło dla słów i zdań, które miały nadawać odpowiedni kierunek na drodze do porodu. Kolejny etap – odnalezienie słów-drogowskazów wcale nie było łatwe, bo na mojej rozkołysanej chorobą i przeciwnościami losu łajbie, trzeba było zrobić tysiąc innych rzeczy, żeby przetrwać. Kto by tam myślał o afirmacjach, kiedy statek spychany jest na mieliznę?

SŁOWA PEŁNE MOCY

Mimo wszystko, słowa i zdania w formie afirmacji pojawiły się same, po kilku dniach. Wśród dziesiątek wymyślonych, wybrałem te, które najbardziej mnie uspokajały i dodawały otuchy. „Otwieram się, odpuszczam, płynę”, „Oddycham”, „Życie mnie wspiera”, „Ufam swojemu ciału”, „Już zaraz się spotkamy” to tylko niektóre z nich. Kiedy wybrzmiały już wszystkie, machnęłam je w canvie na tle zdjęcia, które najpełniej obrazowało moje miejsce mocy. Dziś je wydrukowałam i zaraz przed wyjściem do szpitala, wylądują w walizce, którą ze sobą wezmę. Zanim jednak to się stanie, oglądam je, nasycam, zapamiętuję, pozwalam sobie na ich czucie w swoim ciele. Będą mi potrzebne. Tym bardziej, że wygląda na to, że ze względu na korono paniko wirusa nasz szpital wprowadzi zakaz porodów rodzinnych. Oznacza to, że przejdę przez doświadczenie porodu sama, bez Taty Lwa i przewodniczki douli Basi**. Ajajajaj!

AFIRMACJE

No dobra, ale czym w ogóle są afirmacje? To zdania wypowiadane/zapisywane w czasie teraźniejszym, które mają pomagać nam w zmianie stanu emocjonalnego, sposobu myślenia i osiąganiu celu. Jak pokazują badania (baaardzo nieliczne!) – nie na wszystkich działają. Sprawdzą się u osób z wysoką samooceną, w przypadku niskiego poczucia własnej wartości zaś, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. O afirmacjach porodowych zwięźle i niezwykle przekonująco pisze Beata Meinguer, orędowniczka hipnoporodu w Polsce. Przy okazji premiery jej nowej strony (sprawdźcie, drogie przyszłe mamy – znajdziecie tam mnóstwo błękitnych skarbów!), Beata pisze o afirmacjach porodowych:

Czym są afirmacje? Afirmacje to jedna z technik przygotowujących na hipnoporód. Afirmacje w porodzie pełnią kilka funkcji — mogą być naszą kotwicą słowną (usłyszenie wybranych przez nas zdań podczas porodu ma wywołać u nas stan głębokiego relaksu i zaufania procesowi, który się dzieje). Afirmacje mogą być pozytywną pożywką dla naszego umysłu i sprawić, że przełamiemy dzięki nim poczucie strachu. Ale jest jeszcze jedna bardzo ważna funkcja afirmacji i chyba najważniejsza — powodują świadome skupienie się naszego umysłu na tym, co chcemy, a blokują nieświadome odgrywanie negatywnych przekonań czy schematów myślowych, które nam nie służą.

To co, zabieracie się za stworzenie swoich?

– – –

*Moje ostatecznie wyglądają tak:

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

Afirmacja porodowa    Afirmacja porodowa

 

**W porodzie miała nam towarzyszyć wspaniała doula Basia Roehrborn, o której możecie przeczytać na przykład na stronie jej projektu Same Swoje.

***Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł, to być może zainteresuje Cię również ten o tańcu i ruchu w ciąży i porodzie.

Podziel się tym tekstem z innymi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.