S.O.S. jadę na SOR!

„Panie doktorze! Pan się nade mną zlituje!!! Dwadzieścia jeden godzin tu siedzę!” Widok starszej kobiety z włosami w nieładzie i zmęczoną, szarą twarzą, rzucającej się na uciekającego w popłochu lekarza, to tylko jedna z wielu scen, które zapamiętam z ostatniego pobytu w szpitalu. A ten był szczególny, ponieważ w jego trakcie, w przeciągu ośmiu godzin,…Continue reading S.O.S. jadę na SOR!

Moja historia

To było tak. Dziesięć lat temu niespodziewanie zachorowałam na nerki. Kolka nerkowa (kto miał, ten wie o czym mówię) złapała mnie w środku przygody mojego życia, w czasie pełni księżyca na Saharze. Zgięta w pół (dosłownie i w przenośni), z gorączką palącą jak afrykańskie słońce, wróciłam do Polski prosto na oddział urologiczny. Tam rozpoczął się zupełnie…Continue reading Moja historia